Choć wydaje się oczywiste, że każdy potrzebuje przerwy od pracy, to okazuje się, że nie wszyscy z niej korzystają. Lato, to czas kiedy pracujący wypatrują przerwy. Z założenia im dłuższa, tym lepsza. Jeden tydzień, żeby wyhamować po pracy, drugi, by odpocząć, a trzeci, żeby przygotować się do powrotu. Tak mówiono dawniej, a jak dziś efektywnie wypoczywać?

1. Dbanie o siebie


Przede wszystkim to jak bardzo potrzebujemy odpoczywać w urlopie jest zależne od tego jak zmęczeni jesteśmy. Jeżeli praca jest do nas dobrze dopasowana i mamy sympatyczne grono kolegów i koleżanek, to łatwiej nam będzie nabrać sił w przerwie. Dopasowanie stylu odpoczynku odwrotnie do codziennych zajęć może być pomocne. Czyli jeżeli codziennie pracujemy fizycznie, to plażowanie pozwoli ciału na rzadko spotykany relaks. A jeśli całe dnie spędzamy w biurze, to zwiedzanie, sporty lub wędrówki przyjemnie pobudzą nasze mięśnie do pracy. Podstawą jest umiar! Nie warto bez rozgrzewki wspinać się na najbardziej znane szczyty górskie, bo możemy nabawić się kontuzji i zamiast przyjemnego wypoczynku poczujemy rozgoryczenie i żal. Weźmy również pod uwagę, że jeżeli wyjeżdżamy wykończeni, znużeni lub przybici to zapewne będziemy potrzebowali więcej czasu, żeby dojść do siebie. Dbajmy więc o siebie każdego dnia.

2. Poczucie obfitości


Wcale nie jest łatwo w dzisiejszych czasach zdecydować dokąd wybrać się na urlop i co w tym czasie robić. Możliwości jest tak wiele, że zasada utraconych korzyści, czyli nasza tęsknota i żal za tym, czego nie wybraliśmy może nam zniszczyć cały wolny czas. Jest dość podobna do zazdrości i porównywania z innymi. Warto dobrze się zastanowić, czego sami chcemy od urlopu niż dopytywać sąsiadów i kolegów z pracy co planują robić w swoim urlopie. Po pierwsze zapewne usłyszymy o rozmaitych planach, a nie sposób wcisnąć wszystkiego w jedne wakacje. Po drugie nie wszystko złoto co się świeci. Jeżeli ktoś się wybiera na wspaniały spływ kajakowy, to może brzmi świetnie i będzie dopasowane do jego wodnych pasji, ale niekoniecznie do naszych. Nasz mózg podąży tam dokąd go poprowadzimy. Możemy odczuwać, że 4-5 dniowy wyjazd to długo albo krótko. Wszystko zależy od naszego nastawienia. Jeżeli będziemy wdzięczni za wolne dni, za ładną pogodę, za sympatyczne towarzystwo, to nie zwrócimy specjalnej uwagi na takie drobiazgi, jak to że jest jakiś objazd na drodze, czy że dana atrakcja na zdjęciach wyglądała bardziej zachęcająco niż w rzeczywistości.

3. Fotografie


Częstą formą uwiecznienia radosnych chwil są fotografie. Osobiście bardziej cenię te zrobione przez mózg niż te cyfrowe, ale wierzę, że i jedne i drugie są potrzebne. Gdy znajduję się we wspaniałych okolicznościach zarówno na wakacjach jak i w codzienności przymykam na moment oczy i próbuję zobaczyć całą sytuację oczami wyobraźni. Poza tym wykorzystuję wszystkie zmysły. Chłonę zapachy, czuję powiew wiatru na twarzy i przede wszystkim nasycam oczy widokiem. Staram się zapamiętać okoliczności tej radości, by móc później je przywołać. W większości miejsc da się znaleźć piękne zakątki do zdjęć lub uchwycić roześmianych krewnych i znajomych, z którymi wyjeżdżamy. To mają być miejsca, które nam się podobają, nas cieszą i dla nas mają znaczenie. Od lat jeżdżę na wakacje w mało uczęszczane miejsca. Są przepiękne, choć dla postronnych osób są zupełnie bez znaczenia. Mówiąc krótko, nie ma się czym pochwalić. Ale nie przeszkadza mi to wspaniale odpoczywać i zachwycać się jak różnorodny jest świat, jak fascynująca jest natura i jak pomysłowi są ludzie.

4. Jeden długi wypoczynek, czy więcej krótszych?


To już kwestia indywidualna. Ludzie są różni i trudno zachwalać jedną formę wypoczynku. Dalsze podróże zagraniczne wymagają zarezerwowania więcej czasu, ale krótsze wypady w okolicy też potrafią być regenerujące. Ważniejsze od długości jest to, czy rzeczywiście potrafimy odciąć się od pracy. Czy nie zabieramy laptopa i telefonu służbowego ze sobą. Tak na wszelki wypadek, gdyby trzeba było coś sprawdzić lub gdyby nasza pomoc miała okazać się niezbędna dla pozostałych pracowników. Uważam, że zarówno dobry szef jak i dobry pracownik zasługują na przerwę bez przypominania o pracy. Dużo trudniej jest się oprzeć zerkaniu do poczty jeżeli mamy komputer ze sobą. Uwierzmy w sprawstwo naszych współpracowników. Oni podejmą decyzje bez nas i życie potoczy się dalej. Pozwólmy sobie odpocząć, gdy jesteśmy na urlopie i powstrzymajmy się od nękania naszych kolegów telefonami, gdy oni wypoczywają.

Podsumowując, to czy i w jakim stopniu odpoczniemy, w dużej mierze zależy od naszego stanu wyjściowego i tego jak dbamy o siebie na co dzień. Bądźmy uważni na nasze potrzeby. Zastanówmy się czego oczekujemy od naszego wolnego, a następnie cieszmy się każdą chwilą zwracając uwagę na wszystko co dobre i udane. A co do reszty… będzie na pewno wdzięcznym materiałem na powakacyjne anegdoty.

Ta strona używa plików cookie, aby zapewnić najlepsze wrażenia. Możesz zarządzać swoimi preferencjami dotyczącymi wykorzystywania plików cookies. Kontynuując korzystanie z tej witryny, zgadzasz się na ich użycie. Dowiedz się więcej o naszej polityce prywatności