Jak to możliwe, że gdy nastaje poniedziałkowy poranek nadal jesteśmy zmęczeni? Dlaczego weekend nie wystarcza, żeby skutecznie odpocząć? Praca wypełnia nam sporą część dnia, więc przerwa dla naładowania własnych baterii jest niezbędna. Chodzi zarówno o dłuższe przerwy w postaci urlopu, jak i te krótkie: popołudnia i weekendy.

1. Przyczyny zmęczenia


Patrząc historycznie ludzie funkcjonowali w zgodzie z porami roku. W cieplejszych porach byli dłużej aktywni, a zimą dostosowywali się do słońca i odpoczywali tak jak przyroda. Nic więc dziwnego, że zimą trudniej nam wykrzesać energię i dbać o aktywność fizyczną. Poza tym codzienność wyznacza nasz poziom zmęczenia. To jaką pracę wykonujemy i na ile jest dopasowana do nas. Życie prywatne również stawia wobec nas wymagania. Możemy na moment się jeszcze zatrzymać i przyznać, że się od siebie różnimy. Są wśród nas introwertycy i ekstrawertycy. Będą się męczyć w zupełnie różnych sytuacjach. Wyobraźmy sobie introwertyka na imprezie. Sam hałas, głośna muzyka i ilość otaczających bodźców są obciążające. Z drugiej strony ekstrawertyk na samotnym spacerze za miastem będzie prawdziwie znudzony i pozbawiony energii. Dodatkowo dzisiejsze czasy, w których dostęp do informacji i przedmiotów jest tak łatwy sprowadziły na nas nieszczęście przebodźcowania. Nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. Częściej podejrzewamy, że to z nami jest coś nie tak. Brak nam energii i cierpimy na chroniczne zmęczenie. Mamy wrażenie, że wszystko dokoła toczy się tak jak dawniej, a znajomi nie podzielają naszych problemów. Jednak to nie jest prawda. Rośnie liczba ludzi, którzy poszukują dróg skutecznego odpoczynku.

2. Sposoby skutecznego wypoczywania


Ustal co Cię męczy i jak najchętniej wypoczywasz. Z książką w ręku? Na spotkaniu ze znajomymi? Na wycieczce? Śpiąc? To jest kluczowe. Ustalić to samemu, a następnie się tego trzymać. W tej kwestii nie należy słuchać rad rodziny i znajomych, którzy albo wysyłają nas do samotni albo zapraszają na wspólne biesiadowanie, gdy my w głębi duszy wiemy, że potrzeba nam czegoś kompletnie odwrotnego. Ważne jest także, aby zaakceptować, że naprawdę możemy być zmęczeni. Nawet jeżeli ze zdumieniem sami nie możemy wskazać co na to właściwie wpłynęło. Spotkałam się z opinią, że w dzisiejszym życiu każdego dnia otrzymujemy odpowiednio tyle informacji, ile byśmy przyswoili czytając Tolkienowskiego “Władcę Pierścieni”. Każdego dnia. Całość.
Gdy już przyjęliśmy, że jesteśmy zmęczeni oraz znamy swoje skuteczne sposoby odpoczywania pora skupić się na tym, w jaki sposób można ograniczać przyczyny zmęczenia codziennością. Wymienię kilka: odchudzić kalendarz spotkań, zmniejszyć liczbę przedmiotów w domu, zadbać o odpowiednią długość codziennego snu, opuścić towarzystwo ludzi, których obecność nas męczy, przejść na dietę informacyjną. Sama odczułam jak wprowadzenie 2 pierwszych wpłynęło pozytywnie i kojąco. Wierzę, że nie każdy jest lub chce być minimalistą, ale ustanowienie, że poza pracą zawodową dziennie można się zająć nie więcej niż 1 sprawą do załatwienia poza domem wpływa bardzo wyciszająco. Kiedy już odczujemy różnicę nie będziemy chcieli wracać do wcześniejszego, przeładowanego grafiku. Wiadomo, że życie pisze swoje scenariusze i czasem trzeba się elastycznie dopasować. Jednak ja odczuwam bardzo znacząco, gdy w tygodniu wpadnie dzień, w którym jest więcej zobowiązań niż zazwyczaj. Poziom zmęczenia rośnie od razu.

3. Przyjemności nie męczą


To co dla jednego będzie prawdziwym utrapieniem ktoś inny może robić godzinami. Skorzystajmy z naszych mocnych stron, z naszych naturalnych talentów. Oczywiście każda aktywność będzie w końcu generować zmęczenie, ale jest wielka różnica pomiędzy stanem “zmęczona i zadowolona”, a “wykończona i sfrustrowana”. Dbajmy o siebie. Jeżeli to możliwe to tak dzielmy pracę, żeby przypadały nam zadania, które lubimy zarówno zawodowo jak i prywatnie. Oczywiście, że to nie będzie 100%. Jednak im więcej radości w dniu tym łatwiej jest nam odpocząć. Zachęcam do refleksji częściej niż w przełomowych momentach życia, takich jak koniec studiów, zmiana pracy, narodziny dzieci, odejście dzieci z domu. Z dnia na dzień życie trochę jakby samo zaczynało nami sterować. Warto ustalić jak wygląda nasza codzienność i zdecydować, czy to nam odpowiada. Czasem nawet nie zauważamy jak i kiedy nasze grafiki się zmieniają i ulegają przepełnieniu. Gdy będziemy planować proponuję wziąć czystą kartkę lub pusty dokument na komputerze i zapisać tylko to, co rzeczywiście chcemy robić. Następnie krytycznie ocenić, z których zobowiązań nie możemy zrezygnować z dnia na dzień i zaznaczyć je z adnotacją do kiedy mają zniknąć. Bywa, że trzeba poczekać do końca danego kursu i go nie przedłużać na kolejny semestr. Resztę zadań pożegnajmy bez żalu. Ten sposób będzie skuteczniejszy niż wykreślanie z naszego bieżącego kalendarza. Wyciszamy w ten sposób głos wyrzutów sumienia, że przecież już się na coś zgodziliśmy, to trzeba konsekwentnie kontynuować. Trudniej jest na pustej stronie zapisać coś do czego nie jesteśmy przekonani lub w głębi duszy tego nie chcemy. Co do reszty zadań, pozostaje asertywnie odmówić. Wiedząc, że wybieramy swoje zdrowie i dobre samopoczucie, na którym osobiście zyskamy czując się lepiej, ale także na którym zyska nasze otoczenie, gdy będziemy bardziej cierpliwi, radośni i pełni energii.

Nowy, cyfrowy świat wymaga od nas refleksji w sprawie wypoczynku. Dawniej występowało więcej zmęczenia fizycznego i odpoczynek był bardzo intuicyjny. Dzisiaj zmęczenia nie widać na pierwszy rzut oka, dlatego właśnie potrzebujemy się nauczyć sprawdzać jego poziom i zarządzać tym tematem.

Ta strona używa plików cookie, aby zapewnić najlepsze wrażenia. Możesz zarządzać swoimi preferencjami dotyczącymi wykorzystywania plików cookies. Kontynuując korzystanie z tej witryny, zgadzasz się na ich użycie. Dowiedz się więcej o naszej polityce prywatności