Czy zdarzają Ci się takie dni, w których masz wrażenie, że nieustannie los stawia przed Tobą wyzwania? Choć to dopiero początek jesieni i słońce świeci dość często, to trudno oprzeć się myślom, że czas beztroskiego wypoczynku dobiegł końca. Co robić?
1. Utrzymuj rytuały
Kiedy sytuacje zaczynają Cię przerastać skorzystaj z powtarzalności zadań. Każdy dzień, który wstaje także kiedyś się kończy. Korzystaj z drobnych i przyjemnych powtarzalnych zadań, które poprawią Twój humor. Przykładowo zrób kilka ćwiczeń fizycznych tuż po wstaniu. Zachwyć się pięknem przyrody w drodze do pracy. Dostrzegaj spotykane po drodze osoby. Zauważ, że masz znajomych z “drogi do pracy”. Każdego dnia te same twarze. Może warto kogoś z nich powitać, pozdrowić? Wysłać do świata komunikat “zauważyłem Cię”. Wszyscy potrzebujemy kontaktu z innymi. Zauważ jak mimowolnie podnosisz wzrok, gdy ktoś mówi Ci “dzień dobry”.
2. Odpoczywaj
Nie rozpamiętuj. Odsuń od siebie natrętne myśli. Jest na to dobre ćwiczenie, by myśleć o czymś ciekawym, wybranym przez siebie. Próba “nie myślenia” często jest skazana na porażkę, bo nasz mózg ma problem, by na niczym się nie skupiać. Jeżeli pozwolimy mu swobodnie błądzić to może się okazać, że znów zabierze nas do niechcianych tematów. Jest na to prosta rada. Samemu przejąć zarządzanie nad tym, na co poświęcamy nasz czas.
3. Wybieraj mądrze
Warto analizować problemy w poszukiwaniu rozwiązań, ale trzeba wyznaczyć na to określony czas. Inaczej zmartwieniu nie będzie końca. Nastaw budzik na kwadrans. Usiądź przed pustą kartką i pisz co Ci przychodzi do głowy, co Cię martwi, o sprawach których nie potrafisz rozwiązać. Często, gdy oglądamy je zapisane okazuje się, że jest ich mniej niż nam się wydaje. Poza tym zapisanie ich uwalnia mózg od ciągłego pilnowania, by o nich pamiętać. Po takiej sesji zrób sobie przerwę. Poruszaj się. Ustal nowy termin, kiedy znów w ograniczonym czasie usiądziesz do poszukiwania rozwiązań.
4. Rozmawiaj z ludźmi
Słuchaj innych, możliwe że ktoś z najbliższego otoczenia rozwiązał już trapiący Cię problem np. jak zmienić dostawcę Internetu, w jaki sposób ożywić tygodniowe menu lub kto najlepiej ubezpieczy nasz samochód. Z jednej strony w dzisiejszych czasach wyszukanie odpowiedzi w Internecie wydaje się takie proste, a z drugiej zalew informacji i konieczność ich sortowania powoduje, że rozmowa z sąsiadką czy przyjacielem może dać nam szybszą odpowiedź. Pamiętajmy, że koło nas żyją ludzie, którzy też rozwiązują własne problemy i być może już wcześniej trafili na nasze.
5. Odczekaj
Dawniej wydawało mi się, że zwlekanie nie przyniesie żadnego rozwiązania. Ponadto, spowoduje jeszcze pogorszenie sytuacji. Jednak nie wszystkie nasze kłopoty wymagają natychmiastowej interwencji. Warto przeprowadzić selekcję na podstawie przeprowadzonej wcześniej analizy i oznaczyć zadania pilne i te, które mogą czekać. Być może zastanawiasz się co kupić komuś w prezencie. Wstrzymując się z zakupem dajesz sobie więcej czasu na rozmowę z zainteresowanym i masz szansę usłyszeć historię o nowym hobby. W ten sposób będziesz mieć problem z głowy. Chcesz ubezpieczyć dziecko, bo nowy rok szkolny już dawno się zaczął, ale nie wiesz którą opcję wybrać? Poczekaj, być może inni rodzice zrobią zwiad lub sekretariat szkoły podeśle propozycję.
Wiadomo, że czasami problemy rosną wraz z upływem czasu. Jednak nie wpadajmy w panikę. Postarajmy się o dystans. Jakie to będzie miało znaczenie za 10 lat? Róbmy tyle ile się da. A reszta? Poczeka i albo rozwiąże się sama albo w końcu zaplanujemy działanie, ale wtedy będzie ono dotyczyło pojedynczych tematów, najważniejszych spraw. Powodzenia!