Przed nami Święta. Jak co roku, z dużym wyprzedzeniem widać świąteczne dekoracje na wystawach sklepowych. Święta trwają 2 dni plus Wigilia, jednak świąteczna atmosfera trwa przynajmniej cały grudzień. Jak cieszyć się tym czasem jednocześnie dbając o siebie i swój portfel? Jak spędzić ten czas, by później nie żałować?
Zastanówmy się, czego potrzeba, by pięknie spędzić Święta. Za czym prawdziwie tęsknimy? Co nas naprawdę cieszy? Co składa się na atmosferę Świąt? Ludzie. Chcielibyśmy być zauważeni przez innych. Chcemy dbać o bliskich i lubimy, gdy oni o nas dbają. Poza tym pewne elementy takie jak dźwięki, zapachy i światełka przenoszą nas do przeszłości i do wyobrażonego przez nas świątecznego, doskonałego świata.
To, że zakupy będą konieczne, to pewne. Potrzebna nam dobra strategia.
1. Gdzie spędzamy Święta i jakie zakupy spożywcze będą niezbędne?
Jeżeli spędzamy czas z rodziną można się podzielić przygotowaniami. Spotykając się w 3 rodziny nie ma konieczności, by piec 3 rodzaje makowca. Być może w tym roku to wcale nie Ty kupisz mak. Umów się wcześniej ze współbiesiadnikami i stwórz listę zakupów obejmującą produkty, których naprawdę użyjesz.
2. Prezenty. Dla kogo i jakie?
W tym temacie warto rozważyć “listy do Świętego Mikołaja”. Z jednej strony powodują, że prezent nie będzie niespodzianką. Z drugiej jednak zwiększają szansę, że prezent zostanie przyjęty i rzeczywiście używany. Niestety statystyki zaczerpnięte z ChatGPT pokazują, że aż 25% prezentów jest nietrafionych. To 1 na 4 prezenty.
3. Przygotowania świąteczne. Kiedy zacząć?
Choć w dzisiejszych czasach produktów nie brakuje warto się zabrać za zakupy świąteczne z wyprzedzeniem. Zamawianie prezentów przez internet pozwala na obniżenie kosztów. Często można znaleźć tańsze produkty, a poza tym kupując kilka w jednym miejscu obniżamy koszty przesyłki. Nie zostawiajmy jednak wszystkiego na ostatnią chwilę. Oszczędzi nam to stresu, czy prezenty dotrą na czas.
4. Dodatkowe świąteczne przestrogi.
Nie kupuj na zapas! Jeżeli widzisz w sklepie coś, o czym wiesz, że nie wykorzystasz tego w najbliższe Święta, nie kupuj tego. Często widząc, że coś jest w promocji postanawiamy kupić kilka sztuk. Czasami nawet sama promocja na tym polega, że produkty będą w obniżonych cenach pod warunkiem, że kupimy kilka.
Nie kupuj "oczami"! Czasem przychodzi nam do głowy myśl, żeby się przejść po centrum handlowym… jeżeli tak, to bez portfela. Prawdopodobnie będziesz przeżywać katusze, ale nie stracisz fortuny. Zostaw kartę i telefon w domu. Jeżeli płacisz zegarkiem, to jego również nie zabieraj. To zadziwiająca zależność, że gdy jesteśmy w domu przed wycieczką do sklepu i mielibyśmy napisać na kartce listę zakupów, to znajdą się na niej inne produkty niż rzeczywiście włożymy do koszyka, gdy wyruszymy bez listy.
Jak jeszcze możemy się bronić? Dbajmy o swoje potrzeby.
Coś dla ucha
Jeżeli lubisz piosenki świąteczne lub kolędy, to słuchaj ich popołudniami i wieczorami.
Coś dla nosa i dla brzucha
Jeżeli tęsknisz za świątecznymi zapachami, to zacznij domowe przygotowania świąteczne. Pierniczki można piec z dużym wyprzedzeniem. Aromat będzie się unosił jeszcze w kolejnych dniach. Przygotuj pierogi i zamroź. Ucieszysz się na Święta! Możesz ugotować aromatyczną zupę. Korzystaj z zimowych przypraw. Możesz dosypać cynamonu do kawy lub kakao. Nie każdego dnia jednak mamy siły i czas na specjalne gotowanie. Wtedy można wykorzystać świeczkę zapachową. W związku z tym, że pojawiają się głosy mówiące o szkodliwości takich świeczek dla zdrowia proponuję zdecydować się na jedną i korzystać z niej krótko. Dzięki temu posłuży wielokrotnie. Symboliczne skorzystanie z dodatku może także dać wiele radości. Przyzwyczailiśmy się do tego, że możemy mieć prawie wszystko. Warto zwrócić uwagę, że to co robimy rzadziej lub krócej pozwala nam zatęsknić za sobą i jeszcze bardziej doceniać te chwile, w których się pojawia.
Coś dla oka
Jeżeli lubisz lampki i światełka, to rozłóż je w domu z wyprzedzeniem. W grudniu nawet w najjaśniejszej części dnia bywa ponuro. Można rozświetlić pomieszczenie, w którym najczęściej przebywamy. Ponadto zachęcam do oglądania zdjęć z poprzednich Świąt. Dobrze to zrobić przed świątecznymi zakupami, żeby sobie przypomnieć, co mamy w domu zanim kupimy kopię.
Kiedy nie masz już pomysłu, czym się zająć, żeby znów nie wylądować w centrum handlowym, to pakuj prezenty. I tak prędzej czy później trzeba będzie to zrobić, a na pewno częściowo zaspokoi to świąteczną potrzebę nasycenia się atmosferą.
Na koniec podzielę się pewnym wspomnieniem. Pod koniec listopada weszłam do sklepu, w którym ogłoszono promocję. 50% zniżki na cały wystawiony asortyment. Przekraczając próg zobaczyłam w kartonie sklepowym kartonik klocków dla dzieci bardzo znanej firmy. Wyciągnęłam rękę, żeby obejrzeć jaki to zestaw, ale uprzedziła mnie stojąca obok pani mówiąc, że to jej zakupy. Niezrażona udałam się na poszukiwanie klocków w głąb sklepu. Nie znalazłam. Stanęłam w kolejce do kasy ze swoimi zakupami i zobaczyłam, że przede mną stoi właśnie “pani od klocków” i prowadzi ożywioną rozmowę z mężem obliczając, ile mają pieniędzy na zakupy. W kolejce za mną ustawił się następny pan, który zagadnął mnie o znane klocki, pytając, czy są bliżej kasy, bo wypatrzył karton. Przekazałam mu, że klocki kupuje pani, która stoi przed nami. Dlaczego o tym wszystkim piszę? Z zaskoczenia. Byłam zaskoczona, że 1 osoba wykupiła cały wielki sklepowy, brązowy karton z pudełkami znanych klocków. Była zachwycona ‘transakcją życia”. A kolejni klienci odchodzili z niczym. Czy rzeczywiście potrzebowała aż kilkunastu kartoników z klockami na te właśnie Święta? Bądźmy rozważni, ze względu na siebie i ze względu na innych.